
Święta to dla mnie moment, kiedy świat na chwilę zwalnia. Walizki stoją w kącie, mapy odpoczywają, a rośliny w domu dostają więcej uwagi niż zwykle. Lubię ten czas, bo przypomina, że nie każda droga musi prowadzić przez lotnisko, a nie każdy zachwyt wymaga dalekiej podróży.
Chciałbym życzyć Wam Świąt spokojnych jak poranek w obcym mieście i ciepłych jak słońce wpadające przez okno do pokoju pełnego zieleni. Niech będą jak dobre miejsce na mapie: takie, do którego chce się wracać. Z uważnością na detale, z oddechem, z obecnością.
Niech w nadchodzącym roku będzie więcej małych odkryć niż wielkich pośpiechów. Nowych kierunków, ale też chwil zatrzymania. Roślin, które rosną bez presji, podróży, które karmią głowę i serce, i codzienności, w której da się znaleźć coś egzotycznego nawet bez wyjazdu.
Dziękuję, że tu jesteście, czytacie, zaglądacie i wracacie. Życzę Wam dobrych Świąt i zielonego, pełnego ciekawości Nowego Roku.






